Media bezkrytycznie przytaczają wyniki "badania o elektrowniach jądrowych ratujących życie"

Polskie media poinformowały w ostatnich dniach o "badaniu", z którego wynika, że od 1971 r. dzięki działaniu elektrowni jądrowych udało się zapobiec 1,84 milionom zgonów spowodowanych przez zanieczyszczenia pochodzące z produkcji energii z ropy, węgla i gazu. Artykuł na ten temat ma się dopiero ukazać w piśmie "Environmental Science & Technology Journal", ale o wynikach "badań" już jest głośno. 



Wyniki "badań" od razu podchwyciła rządowa kampania PR-owa Poznaj atom. Ani autorzy "badania" - Pushker A. Kharecha i James E. Hansen z Instytutu Goddarda NASA i Uniwersytetu Columbia, ani kampania Poznaj atom, która próbuje stwarzać wrażenie przekazywania wiedzy naukowej, nie wyjaśniają, dlaczego:

1. nie uwzględniono w badaniu podwyższonej liczby przypadków zgonów na nowotwory wokół elektrowni jądrowych
2. ofiary katastrofy jądrowej w Czarnobylu i przewidywane ofiary katastrofy jądrowej w Fukushimie oceniono jedynie na 4900 podczas gdy sam tylko Czarnobyl według obliczeń Akademii Nauk Nowego Jorku spowodował 985000 zgonów, a liczba ta cały czas rośnie.
3. nie uwzględniono szacowanych ofiar awarii jądrowych Three Mile Island, Mayak, Chalk River 1952 i 1957, Windscale 1957 i Tsuruga 1981.
4. nie poinformowano o emisjach radioaktywnych w czasie normalnego, bezawaryjnego funkcjonowania elektrowni

Nasuwa się jedynie wniosek, że niektórym naukowcom i dziennikarzom rzetelna informacja pomyliła się z reklamą.